Materiał promocyjny SquadX

    Siedem zadań, które możesz oddać swojemu asystentowi trenera AI. I trzy, których nie oddawaj nigdy.

    W każdym trenerskim tygodniu jest siedem zadań, które nie są trenowaniem. Oto jak zwykle wyglądają i w którym miejscu asystent zdejmuje Ci je z głowy.

    Trener na hali z telefonem po treningu

    Niedziela, 21:40. W telefonie masz cztery zdjęcia z wczorajszego meczu, jedną notatkę „9 m, za wolno” i czat grupowy, na którym dwóch zawodników napisało, że we wtorek nie dadzą rady przyjść.

    Wtorek to wciąż pusta kartka. Wypełnisz ją z pamięci, jak zawsze. A pamięć zatrzymuje to, co było głośne: dwie stracone kontry, kłótnię na ławce.

    Twój lewy rozgrywający od października nie miał ani minuty pracy pod siebie. Nie ma go w tej pamięci, bo z nim nigdy nie było głośno.

    Telefon na kuchennym stole z notatkami z meczu, w tle torba treningowa
    Telefon na kuchennym stole z notatkami z meczu, w tle torba treningowa

    W każdym trenerskim tygodniu jest siedem zadań, które nie są trenowaniem. Zbieranie, porządkowanie, zapisywanie, przypominanie. Wszystkie siedem już robisz: w notesie, w Excelu albo w głowie.

    Oto jak każde z nich wygląda, gdy robisz je ręcznie, w którym miejscu się sypie i co się zmienia, kiedy przejmuje je asystent.

    Zacznij za darmo i zobacz w SquadX swój własny tydzień.

    0 € dziś · karta na start · za darmo przez 14 dni · anulujesz w każdej chwili

    Lepiej powiedzieć to od razu. Wszystkie siedem możesz ogarnąć notesem i arkuszem. Niektórzy trenerzy robią to dobrze przez cały sezon. Zwykle sypie się to w tym samym miejscu: prowadzenie zapisków zabiera więcej, niż daje w zamian, więc gdzieś w październiku wpisy się urywają.

    Siedem zadań

    1. Cały sezon w jednym miejscu

    Zadanie. Kadra, roczniki, pozycje, terminarz i Twoje własne ćwiczenia w jednym miejscu, które otworzysz we wtorek po południu.

    Jak to zwykle wygląda. Kadra jest w arkuszu, terminarz w systemie klubowym, ćwiczenia w notesie i w głowie. Nic w tym złego, dopóki nie potrzebujesz dwóch z tych rzeczy naraz.

    Jak to robimy. Wgrywasz arkusz, który już prowadzisz, a Trener Lucas sam dopasowuje kolumny.

    2. Obraz przed meczem

    Zadanie. Wejść w sobotę na halę z tym samym obrazem rywala i własnego tygodnia, jaki miałeś w środę.

    Jak to zwykle wygląda. Nosisz to w głowie. O 19:50, gdy hala się zapełnia, pamiętasz mniej więcej dwie trzecie, a ta trzecia część, która ucieka, rzadko jest tą nieważną.

    Jak to robimy. Wypełniasz etap przedmeczowy i dostajesz krótkie podsumowanie, trzy do pięciu linijek, zbudowane z tego, co wpisałeś, i z tego, co Twoi zawodnicy zgłosili w tym tygodniu.

    Etap przedmeczowy w Centrum meczowym, obok podsumowanie
    Etap przedmeczowy w Centrum meczowym, obok podsumowanie

    3. Złapać mecz, póki jest świeży

    Zadanie. Najtrafniejsze rzeczy zauważasz między 20:40 a 21:10. Trzeba je wyciągnąć z głowy, zanim do wtorku wyparują.

    Jak to zwykle wygląda. Mówisz sobie, że zapamiętasz. We wtorek zostaje Ci wrażenie, ale nie szczegóły, a z samego wrażenia treningu nie zbudujesz.

    Jak to robimy. Jeszcze tego samego wieczoru wypełniasz etap pomeczowy i dostajesz pisemne podsumowanie, gotowe do przeczytania w poniedziałek.

    4. Usłyszeć zawodników, którzy nigdy się nie odzywają

    Zadanie. Wiedzieć, jak naprawdę czuje się grupa, a nie jak mówią o tym trzej najgłośniejsi.

    Jak to zwykle wygląda. Pytasz na hali i słyszysz „dobrze”. Czternastolatek, któremu jest ciężko, nie powie tego przy jedenastu kolegach z drużyny.

    Jak to robimy. Zawodnicy odpowiadają na pięć krótkich pytań przed meczem i na cztery po nim. Gdy odpowie dziesięciu, Lucas pisze z tych odpowiedzi podsumowanie. W telefonie cisi zawodnicy odpowiadają szczerze.

    Zacznij za darmo i zobacz w SquadX swój własny tydzień.

    0 € dziś · karta na start · za darmo przez 14 dni · anulujesz w każdej chwili

    5. Ułożyć następny tydzień

    Zadanie. Zamienić to, co powiedział Ci mecz, na dwa treningi, które nie są powtórką z zeszłego tygodnia.

    Jak to zwykle wygląda. Niedziela wieczór, pusta kartka. Do treningu trafia mieszanka tego, co pamiętasz, i tego, co najlepiej Ci się prowadzi. Tak grupa po cichu dryfuje w stronę Twoich ulubionych ćwiczeń.

    Jak to robimy. Prosisz o plan na jeden do czterech tygodni i po kilku minutach dostajesz szkic, zbudowany na metodzie spisanej przez EHF Master Coacha i na tym, co Twoja drużyna faktycznie robiła. Przesuwasz bloki, wycinasz bloki, zostawiasz to, co pasuje. Oceniasz plan, zamiast go wymyślać.

    6. Zauważyć spadek, zanim zrobi się z niego problem

    Zadanie. Wyłapać zawodnika, któremu spada zaangażowanie, który opuścił trzy treningi albo który zgłasza ból za każdym razem, gdy między meczami są dwa dni.

    Jak to zwykle wygląda. Zauważasz, kiedy już go nie ma albo kiedy już ma kontuzję.

    Jak to robimy. Po kilku tygodniach danych Lucas to sygnalizuje. Niczego nie decyduje. Kieruje Twoją uwagę na tego zawodnika mniej więcej tydzień wcześniej, a to zwykle robi całą różnicę.

    7. Mówić językiem każdego zawodnika

    Zadanie. Dopilnować, żeby dwaj chłopcy, którzy przyszli z zagranicy, rozumieli więcej niż połowę tego, co się mówi.

    Jak to zwykle wygląda. Kiwają głowami. W marcu dowiadujesz się, czego nie zrozumieli w październiku.

    Jak to robimy. Aplikacja działa w jedenastu językach i każdy zawodnik korzysta z niej w swoim, więc ich odpowiedzi są szczere, a nie grzecznościowe.

    Trzy rzeczy, których nigdy nie oddajesz

    Każdy trener zadaje w tym miejscu to samo pytanie: gdzie jest granica?

    Kto gra. W wyborze składu jest wszystko, czego system nie widzi: przez co zawodnik przeszedł w tym miesiącu, czego grupa potrzebuje od tej decyzji, z czym jesteś gotów żyć w sobotę.

    Wartości drużyny. Twoje standardy, to, jak ludzie odzywają się do siebie, co na Twojej hali nie podlega dyskusji.

    Rozmowa po złym wieczorze. Szesnastolatek, który właśnie wypadł z rotacji, potrzebuje obok siebie trenera, a nie powiadomienia.

    Nie oddajesz trenowania. Oddajesz pustą kartkę.

    Co naprawdę zmienia się do szóstego tygodnia

    Tydzień pierwszy

    Wgrywasz kadrę, wypełniasz jeden etap, zapraszasz zawodników. Wracają krótkie podsumowania i przychodzi szkic, który poprawiasz. Ot, uporządkowany tydzień i nic ponad to.

    Tydzień szósty

    W poniedziałek masz przed sobą coś, co do środy by Ci umknęło. Szkic przychodzi już z Twoją drużyną w środku. Widzisz, który zawodnik ucichł, która grupa od października nie miała pracy pod siebie i co powtarzają Ci Twoje cztery ostatnie mecze.

    Tego nie widać w reklamie, za to czuć w pracy. W pierwszym tygodniu nie dzieje się nic spektakularnego. W szóstym już nie przypominasz sobie swojego sezonu, tylko go czytasz.

    Twoje pierwsze dziesięć minut

    Krok po kroku

    1. 1Zacznij darmowy okres próbny i załóż swoją drużynę.
    2. 2Dodaj najbliższy mecz do kalendarza.
    3. 3Weź tydzień, który Trener Lucas szkicuje na podstawie metody i Twojej drużyny.
    4. 4Zmień to, co nie pasuje do Twojej grupy, i poprowadź ten tydzień.

    Dlaczego ta metoda

    • Na bazie metody Gintarasa Savukynasa, EHF Master Coacha i trenera reprezentacji Litwy.
    • Ponad 250 ćwiczeń za każdym tygodniem, który szkicuje Trener Lucas.
    • Trener Lucas szkicuje, Ty decydujesz. Nic nie trafia do Twoich zawodników, dopóki tego nie zatwierdzisz.
    • Jedna subskrypcja, nieograniczona liczba zawodników, aplikacja dla zawodników w cenie. 19,90 €/mies. po okresie próbnym.

    Zanim zapytasz

    Najprościej sprawdzić to na najbliższym meczu. Dodaj go, wypełnij etap przedmeczowy i przeczytaj, co dostaniesz.

    Zacznij za darmo i zobacz w SquadX swój własny tydzień.

    0 € dziś · karta na start · za darmo przez 14 dni · anulujesz w każdej chwili